Historia roweru w Polsce

A więc czytelniku i czytelniczko! Jeśli masz pieniądze, kupuj rower.
Nie wyobrażaj sobie, że w nim siedzi diabeł, nie lękaj się trudów początkowej nauki, nie lekceważ go jako zabawkę, ale naucz się jeździć i wyjeżdżaj jak najczęściej i najdalej za miasto. W krótkim czasie zgrubieją ci muskuły, odzyskasz sen, apetyt i dobry humor, staniesz się człowiekiem zdrowym, dzielnym i podziękujesz niżej podpisanemu, że cię tak gorliwie zachęcał. Może się mylę; nim mnie jednak kto przekona, będę nadal sądził, że rower jest jedną z najznakomitszych machin wieku XIX.

– Bolesław Prus, Kurier Codzienny, 1891

Rodacy posłuchali wielkiego pisarza, a jazda na rowerze od lat cieszy się niesłabnącym powodzeniem…

Ale zacznijmy od początku… w 1869 r. w Krakowie zarejestrowano pierwszy rower, a przez kolejne 27 lat przybyło 299 sztuk. Taki „wysyp” cyklistów spowodował, że władze austriackie stworzyły Regulamin Jazdy Na Kole W Obrębie Miasta Krakowa. W regulaminie czytamy:
Do kierownicy każdego koła mają być przymocowane: hamulec i donośny dzwonek, nocną zaś porą do przodu koła u góry zapalona latarka o szkle bezbarwnem.
Nie wolno jechać szybko t. j. w tempie przewyższającem chyżość raźnego kłusu koni.

Na pierwszych samojazdach nie można było wjeżdżać na wszystkie ulice (w Warszawie dopiero trzydzieści lat po tym, jak pojawił się pierwszy jednoślad, zezwolono na przejazd rowerem po wszystkich ulicach miasta). Rower musiał posiadać tabliczkę rejestracyjną (mocowaną z tyłu pod siodełkiem), a jego właściciel otrzymywał dowód rejestracyjny. Pierwsze rowery budziły wielkie zainteresowanie. Zwracały uwagę, przechodnie byli ciekawi zasad działania dziwnej maszyny. Niektórzy bali się kołowników, jak byli nazywani cykliści.

Cała rowerowa przygoda zaczęła się w XIX wieku. W Polsce ojcem roweru, a raczej samojazdu – jak został nazwany – był Edmund Perl. Samojazd był wykonany z drewna, posiadał trzy koła i zupełnie nie przypominał dzisiejszych jednośladów. Rok po tym wydarzeniu w 1867 r. Władysław Romanowski, sprowadził do naszej ojczyzny welocyped –produkowany we Francji przez Michauxów. Firma Michaux stworzyła i rozpropagowała pierwszy model roweru napędzany pedałami. Jednoślady stały się popularnym środkiem transportu i zyskały rzesze wiernych fanów. 5 czerwca 1869 r. (w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie) odbyły się pierwsze w Polsce wyścigi samojazdów. W 1886 roku powstało Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, co potwierdza tezę, iż Polacy pokochali rowery.

Ernest Michaux-syn , z żelaznym rowerem pedałowym ("Michauline") z roku 1868
Ernest Michaux-syn , z żelaznym rowerem pedałowym ("Michauline") z roku 1868
Maria Skłodowska-Curie wraz z mężem, Piotrem, nawet w podróż poślubną pojechali na rowerach
Maria Skłodowska-Curie wraz z mężem, Piotrem, nawet w podróż poślubną pojechali na rowerach

Do klubu cyklistów należeli najwybitniejsi: Prus, Skłodowska-Curie oraz Sienkiewicz.
Maria Skłodowska-Curie pisała w Autobiografii:

najmilszą naszą rozrywką po pracy w dusznym laboratorium były spacery bądź wycieczki na rowerach po okolicy. Mąż mój lubił przebywać na otwartym powietrzu. (…) Ja także kochałam wieś i owe wycieczki sprawiały mi taką samą przyjemność, odprężając przy tym umysł po pracy naukowej. (…) Podczas wakacji robiliśmy dalsze wyprawy na rowerach. Zwiedzaliśmy w ten sposób wiele miejscowości w Owernii i w Cevennach, a także nad morzem. Rozkoszowaliśmy się tymi całodziennymi jazdami; noclegi obieraliśmy w coraz to innym miejscu.
I chociaż noblistka niechętnie śledziła wszelkie nowinki i nie interesowała się modą, rower traktowała inaczej. Posiadała najmodniejszy model, z dwoma kołami tej samej wielkości i pompowanymi oponami, a kierownicę jej jednośladu zdobiła girlanda kwiatów.
Natomiast autor trylogii został honorowym członkiem Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, po tym, jak w kronikach towarzyskich opisano jego spektakularny upadek (rower nie był wyposażony w hamulce). Zadaniem członków Towarzystwa Cyklistów było promowanie jazdy rowerem, kolarstwa oraz turystyki rowerowej. I chyba swoje zadanie wypełnili wyśmienicie, gdyż podobne organizacje zaczęły pojawiać się w innych miastach.

W latach osiemdziesiątych XIX wieku ruszyła w Polsce produkcja welocypedów, a potem już rowerów. Najpierw zajmowały się tym lokalne, prywatne wytwórnie (braci Lange, Zawadzkiego, Wahrena, Kamińskiego, Lipińskiego i innych). Rowery stały się modne, a zapotrzebowanie na nie stale rosło. Rozpoczęto ich produkcję na skalę przemysłową w Państwowej Wytwórni Uzbrojenia.

 

W 1931 roku słynna fabryka w Radomiu produkowała 13 różnych modeli rowerów – młodzieżowe, damskie, turystyczne, wyścigowe i sportowe. Jednoślady pod marką Łucznik i Łucznik Extra były dostępne głównie w kolorze czarnym. Na zamówienie (i za dodatkową opłatą) można było wybrać jeden z gamy sześciu kolorów: zielony, chabrowy, wiśniowy, perłowy, khaki i kolor o nazwie hawana.

W 1924 r. nastąpiło historyczne wydarzenie w dziejach kolarstwa polskiego. Nasza reprezentacja drużynowa (w składzie: Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz i Franciszek Szymczyk) wywalczyła pierwszy srebrny medal olimpijski. Pod koniec 1938 r. w Fabryce Broni w Radomiu pojawił się plan produkcji motoroweru. W kolejnym roku gotowe były prototypy, które miały być dostępne w masowej sprzedaży pod marką Łucznik. Niestety plany produkcyjne zostały odłożone.

Reprezentacja Polski w kolarstwie na Letnich Igrzyskach Olipijskich. Zdobywcy srebrnego medalu na dystansie 4000 m drużynowo. Od lewej: Tomasz Stankiewicz, Jan Łazarski, Franciszek Szymczyk, Józef Lange
Reprezentacja Polski w kolarstwie na Letnich Igrzyskach Olipijskich. Zdobywcy srebrnego medalu na dystansie 4000 m drużynowo. Od lewej: Tomasz Stankiewicz, Jan Łazarski, Franciszek Szymczyk, Józef Lange

Małe motocykle, popularne „setki” były uznawane za kolejne ewolucyjne ogniwo po rowerze. Obecnie takim oddechem postępu i nowoczesności są rowery elektryczne. Łączą one w sobie funkcje klasycznego roweru i napęd elektryczny pozwalający jechać dalej, szybciej i dłużej, niż tylko poruszając się siłą mięśni